Kurcze, mróz przeokrutny ale przynajmniej sucho. Drogi dobre przyczepnośc też. Postanowiłem zrobić sobie rundke.
I na postanowieniu się skończyło...

Sprzęt nie chciał mi odpalić. Katowałem go najpierw zapłonem, potem na popych kilka razy załapał i dupa blada.
Dziś znów zszedłem i to samo.

W niedzielę chyba ma być 0stopni. Spróbuję...
