Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie.
no ja myślę, że na chinolach...będę miał problem, którego wybrać... ale spokojnie, proponowałbym traktować to jako projekt na rok 2014. na razie napisałem do Mrzystego i staram się obniżyć koszta. mam nadzieję że autor tego postu też się podłączy.
Ostatnio zmieniony 31 paź 2012, 09:35 przez selmen, łącznie zmieniany 1 raz
Jesli moge coś zaproponować co do trasy to to jest piękny kawałek równa droga mega dużo winkli i niesamowite widoki zwłaszcza w górach. Merzouga-Ouarzazate-Marrakech przez Tizi N’ Tichka
no jak byłes i znasz trasę to jeszcze lepiej. no naszymi sprzętami to raczej na pustynię nie wjedziemy, w Maroku sa dobre drogi, jest sporo filmów na Tubie z wyjazdów tam- nie tylko enduro. Jak jeździłem trochę po Tunezji i Turcji, to tez byłem zaskoczony dobra jakością dróg (oczywiście tych główniejszych). Maroko uchodzi za jeden z bardziej cywilizowanych krajów arabsko- afrykańskich. Trochę afrykańskich klimatów na zachętę- okolice Hammametu w Tunezji: prawie jak w Polsce
Ostatnio zmieniony 31 paź 2012, 14:19 przez selmen, łącznie zmieniany 1 raz
Drogi w Maroku są o niebo lepsze od naszych wprost stworzone dla motongów a co do pustyni to i tak większość to pustynia kamienista więc nasze motągi poradzą sobie bez problemu.
Jestem nastawiony na 100%, nie wiem jeszcze tylko czym sie wybiore. Są 3 opcje i wybór właściwej zależy od tego jaka ekipe uda się zebrać. 1. Na motorkach 2. Samochó+ motorki na pace 3.samolotem+wypozyczenie skutera lub małego motorka na miejscu (najtańsza opcja, lecąc np z wzizair lub ryanerem bilet nie powinien przekroczyć 500 pln w obie strony. Wypożyczalnie moto sa na każdym kroku w dużym mieście.